(@it.happens2u i @scott.gul)
Gdy Scott przyleciał z UK do Polski, na lotnisku służba graniczna zapytała go po co tu przyleciał i gdzie się zatrzyma. Odpowiedział bez wahania: do męża i rodziców. Bo to normalne.
Gdyby tolerancje udało się sfotografować, byłaby życzliwym bezinteresownym uśmiechem o którym często zapominamy a który nic nie kosztuje. Ślub był wyjątkową okazją by przedstawić nas w UK jako normalnych ludzi z pragnieniami takimi samymi jak naszych rodziców sióstr, braci i przyjaciół z całego świata.
