Krystian i Rafał

(@krystian.jakub. i @ravvbay)

Chcemy wprowadzenia w Polsce związków partnerskich, bo mamy serdecznie dość opowiadania każdemu historii dookoła. Coraz mniej interesuje nas co kto o nas pomyśli. Czasem jednak idąc w nowe miejsce trzeba pewne informacje przekazać na około. Typu ,, moja druga połówka,, Nie kryjemy się ze swoją orientacja i swoim związkiem, gdyż jesteśmy dla siebie nie dla innych. Tylko słowa ,,mój partner,, powiedziane nie raz wprost wiążą się z dziwnym spojrzeniem. Co na szczęście prawie się nie zdarza, bo trafiamy na osoby bardzo tolerancyjne. Niektórzy tego szczęścia nie mają i muszą borykać się z przykrościami. 

Następna rzeczą jest informacja medyczna. Nie wyobrażam sobie nie mieć prawa do informacji o zdrowiu mojego partnera, z którym mieszkam ponad 140 km od naszych rodzinnych miast. I nie daj Bóg wypadek nie jestem w stanie nic zrobić. Tylko ściągać rodziców i rodzinę. Na całe szczęście coraz częściej spotykamy się z partnerem z tym, że możemy obaj wejść do pokoju lekarskiego i po prostu się wspierać. W sprawach urzędowych wygląda to zupełnie odwrotnie. Brak możliwości odbioru ważnych pism bądź załatwienia sprawy stacjonarnie. Skoro żona może iść do urzędu sama i załatwić coś w imieniu swoim i męża. Dlaczego nam nie wolno? Też prowadzimy wspólne życie i mamy wspólne plany…